12.1.16

Piernik Staropolski

Pierwszy mój staropolski piernik okazał się wyjątkowo miękki i pyszny choć nie dawałam mu szans po wyciągnięciu z lodówki...był twardy i mogłam w niego "pukać" no ale... przełożyłam go powidłami od niechcenia bo docelowo zamierzałam na środkowy blat wyłożyć krem orzechowy czego nie zrobiłam z powodu braku pewności czy w ogóle coś z niego będzie. Po kolejnym jednodniowym leżakowaniu, przełożony piernik pięknie dał się pokroić a mi było strasznie głupio, że tak łatwo dałam się wprowadzić w błąd! Jest to najlepszy na świecie piernik staropolski, który będę wypiekać już każdego roku :-) ja swój przekroiłam na pół a następnie na 3 części czterowarstwowe.
Piernik Staropolski
przepis ze strony Matka Wariatka

Składniki: cytuję za matką "
  • 500g miodu naturalnego
  • 250g masła
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1kg mąki pszennej 650
  • 3 jaja
  • 1/2 szklanki mleka
  • 80g przyprawy do piernika
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 3 łyżeczki sody oczyszczonej
Przygotowanie:
Do większego garnka wlewamy miód, dodajemy masło i cukier, podgrzewamy na wolnym ogniu do rozpuszczenia masła i cukru.
Odstawiamy do ostygnięcia.
Dodajemy przyprawę korzenną, sodę, mąkę, jaja, mleko, sól i miksujemy na średnich obrotach do połączenia wszystkich składników.
Gotowe ciasto przekładamy do kamionki lub szklanego naczynia, przykrywamy ściereczką, obwiązujemy.
Odstawiamy w chłodne miejsce na około 5 tygodni.

Po 5 tygodniach :
Potrzebujemy 600-800g konfitury śliwkowej i 3 łyżki likieru
Wyciągamy ciasto łyżką na blat, podsypujemy mąką i dokładnie wyrabiamy.
Zważyłam całą kulę i podzieliłam to przez 3 /u mnie każda po 685g/.
Przygotowujemy trzy arkusze papieru do pieczenia /u mnie wielkość blachy z piekarnika 38x30cm/.
Pierwszą część ciasta uformowaną w kulę, kładziemy na środku arkusza papieru i rozwałkowujemy na wielkość arkusza,
ja tak zrobiłam i blaty nie wyszły super wysokie po upieczeniu/.
Można zostawić sobie margines po 3-4cm z każdej strony i grubiej rozwałkować ciasto.
Piekarnik rozgrzewamy do 170 stopni, blat pieczemy 15-20 minut /u mnie 20 minut/,
wyciągamy z piekarnika odkładamy do ostygnięcia.
W ten sposób pieczemy pozostałe dwa blaty.
Z resztek ciasta, które pozostały, zagniotłam kulkę, rozwałkowałam ją i wycięłam foremką pierniczki,
piekłam je w 170 stopniach 13 minut.
Kiedy blaty piernikowe ostygną, przygotowujemy 600g konfitury śliwkowej i 3 łyżki likieru, w miseczce łączymy składniki.
Konfiturę dzielimy na pół, smarujemy nią dwa blaty, blaty układamy na sobie,
trzeci blat pozostaje czysty.
Piernik układamy na czymś twardym, u mnie deska kuchenna, zawijamy go w dwie warstwy papieru do pieczenia,
obciążamy deską, na której układamy kilka ciężkich książek.
Tak przygotowany piernik pozostawiamy do wtorku /dzień przed Wigilią/.
We wtorek kroimy drania i przygotowujemy polewę czekoladową."

1 komentarz:

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.

INSTAGRAM

Copyright © 2017 Smaki Alzacji